Samorządowcy mają dość hipokryzji w sprawie zadań zleconych

Polecamy lekturę nowego artykułu w piśmie samorządowym Wspólnota gdzie jest mowa o naszym Zrzeszeniu. W artykule Andrzeja Gniazdowskiego możemy przeczytać m.in.:

“W celu zwrócenia uwagi na skalę problemu informujemy, że część gmin będących członkami sygnatariuszy OPOS-u nie będzie w 2020 roku przekazywać danych statystycznych dotyczących liczby realizowanych czynności w ramach zadań zleconych z zakresu spraw obywatelskich – napisali samorządowcy w niedawno przyjętym stanowisku. Dane te służyły wojewodom do korekty kwot dotacji pod koniec roku i – mimo oczywistego dla wszystkich niedofinansowania tych zadań – domagania się zwrotu części dotacji.
Ogólnopolskie Porozumienie Organizacji Samorządowych wyraziło zdecydowany sprzeciw wobec obowiązującego systemu ustalania kwot dotacji celowych na zadania zlecone z zakresu spraw obywatelskich oraz trybu postępowania przez wojewodów związanego z weryfikacją liczby zadań realizowanych przez JST.
Zdaniem samorządowców system nie spełnia podstawowej zasady adekwatności wyrażanej w przepisach ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego oraz ustawy o finansach publicznych. Zasada ta wskazuje, że samorządy realizując zadania zlecone powinny otrzymywać dotacje celowe w wysokości zapewniającej terminowe i rzeczowe wykonywanie zadań zleconych. Przekazywane przez gminy informacje od początku funkcjonowania omawianego systemu jednoznacznie wskazują, że w celu zapewnienia terminowego i rzeczowego wykonywania zadań zleconych, gminy zmuszone są do ustawicznego dokładania środków finansowych z dochodów własnych. Informacje w tym zakresie były wielokrotnie przekazywane przez gminy.

Bunt gmin lubuskich
Mimo tego od lat rząd zdaje się nie zauważać problemu, a jedynym sposobem dochodzenia swoich praw przez samorządy jest (często długa i kosztowna) droga sądowa. Co więcej, mimo świadomości, że system jest niedofinansowany, pod koniec roku wojewodowie na podstawie zebranych z samorządów danych, wnioskują o zwrot części przyznanych dotacji.
Wywołało to bunt gmin województwa lubuskiego, które już w tym roku przestały raportować do wojewody o liczbie czynności wykonywanych w ramach zadań zleconych. Katalog tych czynności był niepełny, a ich wycena nieadekwatna do skali potrzeb. W związku z tym wyliczenia stosowane przez wojewodów wykazywały zbyt wysokie kwoty dotacji przekazanych samorządom. W wyniku zaprzestania raportowania wojewodowie nie mają narzędzi do weryfikacji przyznanych kwot dotacji i domagania się zwrotu części z nich.”
Cały artykuł znajdziecie tutaj.