15 października Zrzeszenie Gmin Województwa Lubuskiego przyjęło apel dotyczący przeciwdziałania ekspansji inwazyjnych gatunków obcych, w tym szopa pracza. To odpowiedź na rosnący problem, który w ostatnich latach coraz silniej dotyka gmin – środowiskowo, zdrowotnie i finansowo.
Sprawa odbiła się szerokim echem w mediach branżowych i ogólnopolskich – temat opisał portal Prawo.pl w artykule „Szop pracz kontra samorządy – gminy apelują o wsparcie”, zwracając uwagę na skalę problemu i bezradność wielu gmin wobec narastającej populacji tych zwierząt oraz braku systemowego wsparcia finansowego ze strony państwa.
Jak wskazano w artykule „Szop pracz kontra samorządy – gminy apelują o wsparcie”, zagrożenia obejmują:
-
bardzo szybkie tempo rozmnażania i rozprzestrzeniania się tych gatunków,
-
niszczenie bioróżnorodności i szkody w rolnictwie,
-
ryzyko chorób odzwierzęcych przenoszonych na zwierzęta i ludzi,
-
wysokie koszty odłowów, monitoringu i utylizacji.
ZGWL zaproponowało konkretne działania, które mogą pomóc gminom skutecznie reagować na rosnącą populację gatunków inwazyjnych:
-
uruchomienie programów finansowego wsparcia dla gmin,
-
opracowanie jednolitych procedur odłowu i monitoringu,
-
rozbudowę systemu azyli dla gatunków inwazyjnych,
-
realizację działań edukacyjnych i prewencyjnych we współpracy z ekspertami.
Prezes ZGWL Bartłomiej Kucharyk oraz Sekretarz Zarządu Piotr Kuliniak podkreślają, że choć obowiązek reagowania spoczywa na gminach, to bez wsparcia instytucji krajowych i regionalnych skala problemu może przekroczyć ich możliwości organizacyjne i finansowe.
Bartłomiej Kucharyk, prezes ZGWL, wójt gminy Przytoczna:
„Nie wiemy, ile ich jest na terenie województwa, ale przyrost jest zatrważający. Mnożą się cztery razy do roku, z kilku sztuk robi się kilkaset. Gminy mają obowiązek reagować, ale brakuje nam narzędzi i środków. Dlatego apelujemy o uruchomienie programu wsparcia finansowego.”
Piotr Kuliniak, członek Zarządu ZGWL, burmistrz Łęknicy:
„Koszt odłowu jednego szopa wraz z kastracją to około 1000 zł. Potrzebne są procedury, specjalistyczne firmy i miejsca w azylach. To wydatki przekraczające możliwości gmin. Pasożyty przenoszone przez szopa stanowią realne zagrożenie zdrowotne.”
Janusz Krzyśków, wójt gminy Słońsk:
„W naszej gminie szopy podchodzą pod zabudowania, wchodzą do budynków, powodują szkody. Mieszkańcy się ich boją. Próbowaliśmy współpracy z myśliwymi, ale koszty odstrzału i utylizacji są zbyt duże. Bez finansowania państwa nie jesteśmy w stanie prowadzić takich działań.”
Treść apelu ZGWL dostępna jest na stronie:
👉 lubuskiegminy.pl/stanowiska/stanowiska-2025
Pełny artykuł dostępny na portalu Prawo.pl:
👉 Szop pracz kontra samorządy – apel gmin o wsparcie